3. PKO Nocny Wrocław Półmaraton!

Jeszcze nie opadły emocje po nocnym Biegu Świetlika, ale chcemy na moment wrócić do Wrocławia, gdzie w sobotę odbył się Nocny Wrocław Półmaraton. Wśród uczestników nie mogło zabraknąć Miechowickiej Grupy Biegowej, która w licznym składzie postanowiła wraz z ponad 7 000 innych biegaczy zmierzyć się z dystansem 21,094 km. Bieg ukończyły 6944 osoby z 29 krajów, jest to absolutny rekord. Nocne bieganie ma w sobie magię, a co dopiero w tak urokliwym miejscu jak Wrocław. Do przebiegnięcia była jedna, bardzo atrakcyjna pętla przecinająca całe miasto, zahaczając prawie o wrocławski rynek. Na trasie pięknie oświetlone mosty, urokliwe uliczki oraz zabytki starego miasta. To wszystko sprawiało, że biegało się niesamowicie przyjemnie. Tłumy kibiców zagrzewały do biegu – nie było metra by nikt nie dopingował (mimo chłodnego i późnego wieczoru), na każdym kroku rzesza uśmiechniętych, motywujących, przybijających piątki wrocławian i to w każdym wieku. Warto przelewać pot dla takich chwil. „Dacie radę”, „Jesteście najlepsi” – to tylko nieliczne z okrzyków niosących się z każdej strony. Dzięki tłumom oklaskujących biegało się lekko, nic nie bolało, skrzypiało, czuć było luz w nogach i tylko jedna myśl: prawa noga, lewa noga … i tak do końca. W bieganiu nie ma znaczenia czy jesteś pierwszy, w środku stawki, czy na jej końcu. Ważne, że możesz powiedzieć, ukończyłem. Poczuć satysfakcję, dumę, ulgę. Dokonać czegoś co w pierwszej chwili wygląda na niewyobrażalne, nieosiągalne. Wystarczy uwierzyć, że się uda. A potem wsłuchać się w swoje ciało, umysł i możliwości. Dla niektórych z MGB był to debiut na tym dystansie, dla innych walka o lepsze czasy. Wszyscy pokonali siebie i wrócili z życiówkami. Wielkie gratulacje dla każdego z osobna. Zawsze ujmuje mnie podczas zawodów wspaniała atmosfera jaka panuje wśród członków Miechowickiej Grupy Biegowej. Uśmiechy, życzliwość, brak rywalizacji, słowa otuchy i wsparcia. Każdy szczerze cieszy się z dokonań reszty i gratuluje. Jestem przekonana, że do tego sportu garną tacy zapaleńcy jak ja, którzy po prostu maja ochotę wśród innych męczyć się przemierzając trasę . Udział w zawodach stanowi uatrakcyjnienie pasji, zwiększa poczucie własnej siły woli. Wroclove! Do zobaczenia…

Relacja: Iwona Zamojska

foto_1

II Miechowicki Bieg Świetlika

Kiedy w ubiegłym roku wymyśliliśmy wspólne bieganie w Noc Świętojańską nikt nie podejrzewał, że zbierze się 130 osób. Nikt też nie myślał, że ta impreza będzie cykliczna.
Z wielką radością zapraszamy Was na towarzyski bieg po Miechowickiej Ostoi Leśnej. W tym roku trasa będzie oznaczona a na mecie będą czekały na Was medale.
Tak jak i w ubiegłym roku – bieg ma charakter towarzysko-integracyjny. Nie ścigamy się, biegniemy z czołówkami delektując się każdym przebiegniętym metrem.
Nie pobieramy opłat za start, za to zachęcamy Was do włączenia aplikacji HDEF i wspierania kilometrami nasze miasto. Zbieramy watogodziny dla Bytomskiego Stowarzyszenia Pomocy dzieciom i Młodzieży Niepełnosprawnej. Liczy się każdy kilometr. Zamiast 10 czy 15 zł wolimy wykręcone przez Was watogodziny.
plakat_bieg_swietlika_new_a

III Bieg Fair Play

Blisko 50 osób z Miechowickiej Grupy Biegowej wzięło udział w sobotnim Biegu Fair Play w Katowicach. Pomimo niezachęcającej do biegania pogody, przy 30 stopniowym upale postanowiliśmy pobiec, aby pomóc choremu Bartusiowi. Każde przebiegnięte 5 km to 15 zł dla potrzebującego chłopca. Niespodzianką i ogromnym zaskoczeniem był dla nas fakt, że pozwolono biec nam w naszych pomarańczowych koszulkach. Po raz pierwszy w historii biegu organizator wyraził zgodę na bieg tak licznej grupy w klubowych koszulkach za co bardzo dziękujemy. W oczekiwaniu na rozpoczęcie zawodów, dzięki organizatorom i sponsorom raczyliśmy się drożdżówkami i kawą, a dla dzieci była wata cukrowa i popcorn. Kibicowaliśmy również dzieciom, którzy w tym czasie mieli swoje zawody. Bezkonkurencyjny okazał się Adrian Romberg, który w rewelacyjnym stylu wygrał w swojej kategorii wiekowej i otrzymał wspaniały puchar. Gratulujemy! Pogoda na piknik idealna, a my właśnie czuliśmy się jak na pikniku… ale zbliżała się godzina 13 i trzeba było udać się w kierunku startu. Niebo bezchmurne, pot lejący się po plecach, ale wystartowaliśmy zaopatrzeni w butelkę wody w dłoni… Asfalt gorący jak rozgrzany piekarnik, kilometry się dłużyły… 5 km to niewiele, ale przy takiej temperaturze potrzeba dużo samozaparcia, aby zmobilizować się do ciągłego biegu. Do pokonania mieliśmy dwie dwu i półkilometrowe pętle. Pogoda dała nam popalić, ale dzięki polewaniu wodą i dobremu nawodnieniu przed biegiem wszyscy dotarliśmy do mety… Niektórzy tak się spieszyli, żeby schować się przed tym słońcem do cienia, że zrobili „życiówki”! Jednak najjaśniejszą gwiazdą tego biegu była Beata Adamczyk-Nowak, która okazała się najszybsza wśród kobiet. Gratulacje! Była tak szybka, że niewiele osób zdołało ją w ogóle zauważyć podczas tej imprezy… Czekała na nas jeszcze jedna niespodzianka… Miechowicka Grupa Biegowa zdobyła pierwsze miejsce w klasyfikacji drużynowej i otrzymała przepiękny puchar! Ogromnie się cieszymy i dziękujemy za wspaniałą imprezę! Do zobaczenia za rok!

foto_01foto_02

 

Sztafetowy Bieg Par

Wczoraj Miechowicka Grupa Biegowa wzięła udział w niecodziennym biegu. Impreza odbywała się na stadionie lekkoatletycznym w Parku Pszczelnik w Siemianowicach Śląskich. Zawody polegały na rywalizacji dwuosobowych zespołów mieszanych (kobieta i mężczyzna), pojedynczo pokonujących pętlę (400 m) po bieżni stadionu, przekazując sobie pałeczkę w strefie zmian. W imprezie wzięło udział 31 par, w tym 5 z MGB. Bieg nie należał do najłatwiejszych, szybkie tempo zmian i biegu w połączeniu z wysoką temperaturą powietrza szybko dawały poczucie zmęczenia. Bieg… pałeczka… zmiana… łyk wody… pałeczka… zmiana… bieg… i tak przez godzinę… a nad naszymi głowami latały już „sępy”! Ale daliśmy radę: „Bo Jak Nie My, To kto…” A po biegu pyszna zupka, drożdżówka, herbatka i piękne medale. Organizacja na piątkę. Podsumowując… bawiliśmy się świetnie i za rok przyjedziemy z duuużo liczniejszą ekipą!foto_02 foto_01

IV Bieg Pszczyński

Prawie 900 zawodników wzięło udział w niedzielnym IV Biegu Pszczyńskim o Puchar Carbo Asecura. Wśród uczestników nie mogło zabraknąć członków Miechowickiej Grupy Biegowej. Mimo żaru lejącego się z nieba punktualnie o 12 w południe zagrzmiała czarno prochówka, poszedł dym z lufty i niczym lawa ruszyliśmy z uśmiechami na twarzy w myśl zasady: biegam i dobrze mi z tym . Profesjonalizm na trasie dało się zauważyć pod każdym względem. Oznakowania co kilometr, taśmy, strzałki na asfalcie ,drogach i alejach w parku. Tylko ten upał ups… Tu wielkie ukłony dla strażaków z OSP i ich kurtyn wodnych. Uwierzcie mi nie ma nic przyjemniejszego niż poczuć chłodny natrysk gdy temperatura powietrza przekracza 30 stopni. Także wielkie uściski dla kibiców tych małych i dużych, którzy częstowali wodą i polewali ogrodowym szlałfem. Teraz już wiem, że podczas biegania wiele czynników ma znaczenie Jednak nie wmawiam sobie, że nie dam rady bo wiara w siebie to połowa sukcesu.

Relacja: Iwona Zamojska

photo_02 photo_01

1 36 37 38 39 40 48