Bieg Wiosenny z metą na Stadionie Śląskim

Choć do rozpoczęcia kalendarzowej wiosny pozostało jeszcze kilka dni, to już w niedzielę biegacze z całego Śląska i nie tylko mogli przywitać tę piękną porę roku Biegiem Wiosennym w Parku Śląskim. Na linii startu gdzie zameldowało się ponad trzy tysiące zawodników, nie mogło zabraknąć reprezentantów Miechowickiej Grupy Biegowej.
Co sprawiło, że rozgrywane w Chorzowie zawody cieszyły się tak dużą frekwencją? Odpowiedź na to pytanie wydaje się banalnie prosta największym asem w rękawie organizatorów wczorajszego biegu był fakt, że meta ulokowana została na bieżni Stadionu Śląskiego.
Tak, to świadomość walki na ostatnich metrach w „Kotle Czarownic” przyciągnęła do chorzowskiego Parku tylu śmiałków chcących pokonać dziesięcio kilometrową trasę, która według wielu nie należała do najłatwiejszych.
A nie ma lepszego miejsca do inauguracji sezonu jak jedna ze świątyń polskiego sportu. Bo przecież to miejsce kojarzone przez młodszych kibiców głównie z niekończącą się przebudową pamięta najpiękniejsze momenty reprezentacyjnej i klubowej polskiej piłki nożnej. To tu Polacy przy dopingu dziewięćdziesięciu tysięcy kibiców w 1957 roku ograli ZSRR 2-1. To tu w 73 roku Polacy pod wodzą Kazimierza Górskiego pokonują siejących postrach w świecie piłkarskim Anglików po bramkach Banasia i Lubańskiego. To tu dwa lata później nasza reprezentacja zabawiła się z wicemistrzami świata Holendrami wygrywając 4-1,aż w końcu to właśnie na stadionie Śląskim w Chorzowie zapewniamy sobie historyczny awans na mistrzostwa Europy w Austrii i Szwajcarii pokonując Belgów 2-0 po bramkach Ebiego Smolarka. Od 1993 roku stadion Śląski został uznany za Stadion Narodowy.
Organizatorzy zapewnili zawodnikom świetne warunki do biegania, sobie świetną renomę a My, jako grupa zapewniliśmy sobie powody do dumy i możemy o tym mówić najgłośniej jak tylko się da. Na liście startowej wczorajszych zawodów można było wyczytać, aż czterdzieści siedem nazwisk reprezentujących pomarańczowe barwy, co pozwoliło nam zwyciężyć w konkursie dla najliczniejszej drużyny! I co tu dużo mówić tak to się robi! Bez żadnej organizacji bez umawiania się z dużym wyprzedzeniem. Przyjeżdżamy, robimy swoje, a przy okazji zgarniamy nagrody. Atmosfera w naszym obozie od początku do końca zarażała optymizmem, a przecież nie każdy przyjechał tu tylko po to żeby tę trasę zaliczyć, ale gdzie lepiej wyładować przed startowe napięcie jak wśród ludzi, którzy rozumieją Cię jak nikt inny?
Wśród Pań reprezentujących barwy Miechowickiej grupy biegowej najszybsza okazała się Sylwia Pietras z czasem 45:15,u Panów tę wewnątrzgrupową „rywalizację” wygrał Piotr Mrachacz, który dzień wcześniej zajął piąte miejsce w akademickich mistrzostwach Śląska zapewniając sobie kwalifikację na szczebel ogólnopolski. Zawody startują za dwa tygodnie, Piotrek trzymamy kciuki! Jednak największą gwiazdą wczorajszych zmagań została Barbara Szulc. Nasza reprezentantka uplasowała się na trzecim miejscu w swojej kategorii wiekowej!
Myślę, że każdy z nas wpisze Bieg Wiosenny w swój osobisty biegowy kalendarzyk, wczoraj w tak krótkim czasie mogliśmy sobie przypomnieć, że bieganie to nie tylko ciężkie treningi i ciągły rygor, ale przede wszystkim ludzie. Ludzie, dzięki którym ten w większości amatorski sport staje się coraz piękniejszy.
„Nie oczekuj żadnych korzyści z biegania, a w zamian otrzymasz więcej niż mógłbyś sobie wymarzyć”
Relacjonował: Łukasz Buze