II Rudzki Półmaraton Industrialny!

6 sierpnia 2016 r. odbyła się emisja kolejnego odcinka serialu pt. „Od startu do mety, MGB żylety!”. podtytuł: II Nocny Rudzki Półmaraton Industrialny.
Obsada:
Scena I
7 km: KATARZYNA KONIECZKA
JUSTYNA SŁOTA
ROBERT WRÓBLEWSKI
Scena II
21 km: EDYTA ŁOZIŃSKA
ARKADIUSZ GORCZYCKI
ANDRZEJ ŚWIDEREK
JACEK CHUCHLA
ŁUKASZ RYBITW
ROBERT WOJTASIŃSKI
ANDRZEJ GĘBSKI
Scena I, II, III
BEATA FILIPIAK
JOANNA JURECZKO
ANGELIKA FILIPIAK
HIERONIM FILIPIAK
PRZEMYSŁAW MARKOWSKI

W tym roku reżyser postanowił pokazać inną część Rudy Śląskiej, w konsekwencji zmiana trasy skutkowała 250 m przewyższeniem terenu.
21:00 na scenę wkracza I ekipa, ponieważ półmaraton startował 15 minut później, aktorzy spotkali się dopiero na mecie. Według słów Kasi dwa spore podbiegi dały im nieco w palnik.
21:15 startuje druga ekipa. Na scenę wysuwa się Jacek, który jako pierwszy z MGB biegnie w roli PEACEMAKERA na 1:40 i udaje mu się to bezbłędnie. Edzi towarzyszą dwie debiutujące na tym dystansie koleżanki, więc postanawia trzymać się blisko nich, ale plan zawodzi na 2 km i leci na łeb i szyję z górki. Mija Andrzeja i myśli sobie „kurcze, za szybko, zaraz się spalę”, ale biegnie dalej. Kolejne wątpliwości dopadają ją, gdy mija Łukasza, a potem Roberta. Postanawia iść na żywioł – dopóki nie padnie! Pierwszy raz w historii swojego biegania leci bez muzyki, bo jej się mp3 popsuła. No i się zaczyna: ktoś klnie, ktoś dyszy, ktoś jęczy i pluje…, ktoś się śmieje, ktoś krzyczy z okien okolicznych kamienic „Edzia kupa bydzie potem, leć dziocha!!!” Z bananem na twarzy robi dość szybko dwa okrążenia. Ale nie może być za łatwo: trzecie kółko z górki, ale na 16 km spory podbieg zmusza ją niemal do marszu. Szybko się jednak spina, przyśpiesza i w nagrodę zbieg! 19 km – MEGA podbieg – pośladki i łydki jej płoną z bólu, ale bierze sobie za cel jakąś Magdę, z którą od startu co rusz się wyprzedzają i postanawia jej więcej na to nie pozwolić. Słyszy jej dyszenie (albo swoje), jej głośne, coraz wolniejsze kroki. Przyśpiesza i od 18 km biegnie dość szybko i nie zwalnia do ostatniego km. A NA MECIE SAMI WIECIE! Miechowicka strefa kibica robi ogromne wrażenie na Mieszkańcach Fryny.
EPILOG:
Kilku panów przedarło się przez tę niełatwą trasę zakładając, że to dobry trening przed czekającym ich jesienią wyzwaniem jakim jest MARATON.
Jacek przeciągnął ambitnych przed założonym czasem.
RECENZJE:
Koledzy Edzi: „…te baby z tej grupy, to chyba z megafonem przyjechały…”, ” ja nie wim co to za jedyn tyn Andrzej, ale jak leciól to tak się darli, żech myśloł, że Światowe Dni Mlodzieży nam na Ruda przenieśli i Papa przyjechół…”

Scenariusz: Edzia z Rudy Śląskiej

foto_01 foto_0209